Daj drugie życie…

Tworzę dla was projekt prostego wizualizera, bez użycia MSGEQ7, złożony z samego Arduino. Do napisania tego wpisu natchnęła mnie tak błaha rzecz, jak brak kilku rezystorów…

Jak wiecie lub nie, już od tygodnia próbuję skończyć dla was pewien projekt – prosty wizualizer muzyki, który nie korzysta z MSGEQ7 tak jak wszystkie konstrukcje tego typu. Program analizujący dźwięk już jest, schemat także, tylko działającego prototypy nie ma. A czemu? Przez brak kilku rezystorów.

Oryginalnie post o nim miał pojawić się dziś (tak naprawdę to w zeszłą środę, ale sprawy prywatne trochę mnie zatrzymały). Spokojnie, w sobotę, składam sobie układ gdy orientuję się, że brakuje mi rezystorów – dokładnie 100k, często wykorzystywanych. Ok, często wykorzystywane – pójdę do elektrycznego, powinny być, zapłacę tą złotówkę za 10 sztuk i będę miał z głowy. A nie!

Życie postanowiło zweryfikować mój plan – spóźniłem się o 5 minut. Sklep stał zamknięty, w środku ani jednej żywej duszy. Obskoczyłem dwa kolejne z strzępkiem nadziei, jednak oba były zamknięte. No więc, co zrobiłem?

Problem oczywiście jest już rozwiązany. Przypomniałem sobie, że gdzieś leżą stare części telewizora CRT. Nie zawiodłem się, leżały tam gdzie zawsze. Zdecydowałem, że wylutuję wszytko, co się da by uzupełnić swoje zapasy. Samych rezystorów było dość sporo (you don’t say!), a ja nie miałem gdzie ich schować. Nie chciałem chować ich w jedno, zbiorcze pudełko, bo wyciągnięcie rezystora żądanej wartości zajęło by sporo czasu. Kolejny genialny pomysł – zapałki. Dużo zapałek.

20160117_180029

Zapałki nie są drogie (0,99 zł za 10 paczek), więc w niedzielę pobiegłem do biedronki, żeby kupić 70 paczek. Gdybyście tylko widzieli minę kasjerki i ludzi w kolejce do kasy – coś niezapomnianego. Patrzyli się na mnie jak na świeżo upieczonego islamistę, który zaraz zakrzyknie Allahu Akbar! , podpali ten stos w tłumie i ucieknie, czekając na kulę ognia (zapałki nadal posiadam, około 2800 sztuk, można by coś z nimi zrobić ( ͡° ͜ʖ ͡°) ).

Wracając jednak do tematu, zamierzałem zrobić z nich proste, małe pudełko o rozmiarze 10×7 z rozsuwanymi szufladkami. Zrobiłem (po wielu trudach), prezentuje się tak:

20160118_165500

A czemu to wszystko piszę? Żeby was zmotywować do robienia podobnych rzeczy. Do spuszczenia kreatywności ze smyczy. Do wykorzystywania starych, niepotrzebnych, walających się po kątach części – każdej z nich można dać nowe życie!

Mnie osobiście zaintrygował projekt polegający na przekształceniu zwykłego ATX’a na zasilacz laboratoryjny z możliwością płynnej zmiany napięcia – być może będzie to jeden z moich przyszłych projektów.

Ten wpis miał tylko motywować. Uruchomcie kreatywność i zróbcie coś swojego, stare rzeczy nie muszą się kurzyć!

  • My w przedszkolu robiliśmy takie szufladki do trzymania liter.

  • Julia

    Co do wykorzystania zapałek, to najlepszy pomysł to podpalenie szkoły 😛