Jak się nie znasz, to nie ruszaj i nie żałuj.

Jak już mówiłem na wykopie, dziś o tym, jak zyskałem za darmo dwa, w pełni sprawne Arduino Pro Mini. Jak? Zapraszam do lektury!Czwartkowe popołudnie. Siadam do kompa, sprawdzić co się na świecie dzieje. Wchodzę na maila. Załozyłem sobie trochę powiadomień na olx (jak nie wiesz o co chodzi: mogę poprosić olx, by wysyłali mi maila, jak w mojej okolicy pojawi się ogłoszenie zgodne z moimi kryteriami), i praktycznie codziennie dostaję maila w ich sprawie. Ale ten był inny.

Jednym z keywordów na które załozyłem powiadomienie było arduino. Dawno (nigdy!) nie zobaczyłem maila z ogłoszeniem związanym z tym słowem, więc możecie sobie wyobrazić moje zdziwienie, szczególnie że na takim małym zadupiu mieszkam 😛

Czytam ogłoszenie:

Oddam w dobre ręce dwa klony Arduino Pro Mini z Allegro, oddaję w stanie zniszczonym, próbowałem wgrywać programy, cały czas nie można było się połączyć.

Jak wiedzą stali wyjadacze Arduino, Pro Mini jest raczej, hmm, nietypowym modelem. Wgrywanie na niego programów jest utrudnione między innymi ze względu na brak konwertera typu CH340G, jak w chinskich kopiach innych Arduino. Zwykłe konwertery USB <-> UART takze nie zdają egzaminu, Arduino to musi być zrestartowane w odpowiednim momencie, by wejść w tryb wgrywania programów.

Niestety, prawdopodobnie nasz pan Janusz (tak go nazwijmy, na potrzeby bloga) o tym nie wiedział i bez resetu próbował wgrywać program, podłączając Pro Mini samiutkim Rx/Tx do komputera. Nadszedł czas na spotkanie. Pan Janusz przychodzi, wita się, wyciąganieporadnie zlutowanie Arduina i daje mi je, mówiąc, że on już raczej nie widzi szans na ponowne działanie, bo według niego spaliło się coś w samej ATmedze. Ja, nie chcąc go płoszyć mówię, że biorę te Arduino na części zamienne, jak by jedno z moich się zepsuło.

Wracam do domu, szybko biorę moje UNO (dzięki Filip, ratujesz mi bloga!), wgrywam sketch ArduinoISP. Czekam, robię reconect, podłączam szybko kabelkami protowypowymi UNO z Pro Mini (dokładnie, jak by się ktoś zastanawiał: 10 UNO do RST Pro Mini, 11 UNO – 11 Pro Mini, 12 UNO – 12 Pro Mini, 13 UNO – 13 Pro Mini oraz oczywiście zasilanie).

Szybko zmieniłem ustawienia wgrywania na programator ArduinoISP, przerobiłem domyslnego Blinka by dioda mrugała szybciej, wcisnąłem Ctrl + Shift + U i czekałem. Nie musiałem długo czekać. Okno Arduino IDE pokazywało sukces, a i na własne oczy mogłem się przekonać, że wszystko działa: dioda na pinie trzynastym mrugała w półsekundowych interwałach. Nawet nie potraficie sobie wyobrazić, jakiego wtedy miałem banana na twarzy.

Morał z tego taki, że zanim się za coś weźmiesz, zaznajom się z własnymi umiejętnościami.

JEDNAK, to jeszcze nie wszystko! Kolejnym przykladem potwierdzającym to, co mówię jest mój kolega, który zakupił już 13 (słownie: trzynaście) róznych modeli Arduino i „spalił” kilka z nich. Kupił też czujniki, wyświetlacze i inne akcesoria, warte około 350 zł, jak nie więcej. Co najlepsze, mówiłem mu tyle razy, żeby nie wywalał ich, ja je sprawdzę i zobaczę, czy rzeczywiście są zepsute. On uparcie mówił, że nic nie da się zrobić. Ostatnio na jednej z płytek spalił mu się bezpiecznik. Nie wiem co z nim robił, ale to nie ważne. Mówiłem mu, żeby dał tam kawałek drutu/cynę, powinno być ok. On uparcie twierdził, że nie, bo na bezpieczniku spada napięcie. Aha. W końcu, po długich namowach zastąpił go goldpinem, całość zaczęła działać jak wcześniej. Czemu się nie słuchał? Nie wiem.

Tak samo, jak nie słucha się mnie, gdy mówię mu, zeby poduczył się C++’a. Czemu? Wyrażenia typu Użyję funkcji case czy jak klikam na tego case’a oraz to, że nie ogarnia ifów powinno wam nakreślić obraz sytuacji. Uparcie twierdzi on, że wszystkiego nauczy się z poradników z YT o Arduino. Owszem, nauczy się. Bezmyślnego powtarzania napisanego przez kogoś kodu. Tak nigdy nie będzie pisał własnego kodu, a ma do czego, w końcu bajery za ponad 350 zł…

Podejrzewam, że czyta on tego bloga. Czy moglibyście uświadomić mu w komentarzach, że to nie tylko moja opinia? Lubię gościa, i nie chcę, by tracił kasę. Dzięki!

  • #TakByło
    Tak samo jak z moim telefonem, ale został naprawiony za 30 zł i pięknie działa na CM 12.1

  • muzzy

    Takie sytuacje można mnożyć. Mam znajomego, który bardzo chciał kupić Forda Focusa RS I generacji (edycja limitowana, 4501 sztuk). Znalazł w dobrej cenie z informacją że nie odpala. Pojechał, podpisał umowę, wsiadł, odpalił i pojechał 🙂 Typowy Mirek po przekręceniu kluczyka stwierdził, że rozrusznik nie kręci i tyle. Tyle że w focusie rs trzeba było włożyć kluczyk, przekręcić i nacisnąć przycisk rozrusznika 🙂 Gość był do przodu jakieś 15 tys. PLN 🙂