Jakie Arduino wybrać? – Porównanie wszystkich modeli! (Część 3 i ostatnia)

Została mi już tylko jedna kategoria, Arduino używane podczas konstruowania urządzeń ubieralnych. Muszę przyznać, że to najbardziej ciekawa grupa, której przyjrzę się w dziś, w tym poście 🙂

Tak jak poprzednio zostawiam wam link do tabelki z porównaniem specyfikacji.

E000017_landing

Najpopularniejszym modelem w tej grupie jest LilyPad Arduino USB. Działa na 3,3 V, na pokładzie posiada ATmegę 32u4 która z kolei może poszczycić się 32 KB pamięci flash której 4 KB – niestety – zajmowane są przez bootloader. Poza tym, 2,5 KB SRAMu oraz 1 KB RAMu. Wszystkie Arduino z tej serii są w kształcie koła, na którego brzegach wyprowadzone są piny mikrokontrolera (są to te pady z dziurkami 😉 ). Jest to wygodne rozwiązanie, które przy sporej ilości kabli pozwala na zachowanie względnie małej grubości całości elektroniki. Oprócz tego posiada ono port microUSB do komunikacji z komputerem oraz złącze JST do podłączenia akumulatora 3,7 V. Dla wygody użytkownika końcowego posiada też przełącznik zasilania. Sama płytka jest odpowiednikiem Arduino UNO wśród Arduino ubieralnych więc podobnie jak ona jest genialna dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z tego typu urządzeniami.

gemma_featured

Dalej coś dla, hmm, mało wymagających użytkowników. Arduino Gemma może wyglądać śmiesznie (lub słodko, zależy od punktu widzenia) ale jest w pełni funkcjonalnym przedstawicielem rodziny Arduino. Jest bazowana na ATtiny85, mikrokontrolerze z 8 KB pamięci flash (możliwe do użytku jest tylko 5,25 KB) oraz po pół KB SRAMu oraz EEPROMu. Posiada tylko 3 pady, jeden analogowy oraz 2 PWM. Oprócz tego, obsługuje I2C przez Tiny Wire Library. Oczywiście, znalazło się miejsce na port microUSB oraz JST. Możliwości są imponujące jak na przedmiot o średnicy mniej niż 2,8 cm, dlatego jest warte swojej prostoty chociażby ze względu na ten szczególik 😉

LilyPadSimple300Featured

LilyPad Arduino Simple to coś między tymi dwoma. Pracuje na ATmedze 328, posiada 9 padów, w tym 4 analogowe i 5 PWM. Jego najciekawszą cechą jest możliwość zasilania go z dowolnego napięcia w zakresie 2,7 – 5,5 V. Oprócz tego, dość standardowo w tym zestawieniu, złącze JST oraz przełącznik zasilania. Co tu więcej mówić, solidny przedstawiciel tej grupy 🙂

A000011_featured

LilyPad Arduino Main Board – mocarz w tym zestawieniu. 14 padów (6 PWM, 6 analogowych) mówi samo za siebie. Posiada dwie wersje, jedną z ATmegą 168V, drugą z ATmegą 328V. Przyrostek oznacza tu mniejsze zużycie energii. Tak samo jak poprzednik, może być zasilany z dowolnego napięcia z zakresu 2,7 – 5,5 V. Jeżeli potrzebujecie dużej ilości czujników (bo chcecie być tak smart, jak tylko można) to jest to genialny wybór.

E000059_featured (1)

Oraz, ostatni, najdziwniejszy członek tej rodziny – LilyPad Arduino Simple Snap. Po zdjęciu, które widzicie u góry można się domyślić, że Leah Buechley który go projektował miał raczej w dupie nosie standardy wyznaczane przez inne płytki. Zamiast standardowych padów posiada on dziwne klipsy, które z założenia mają zapewnić modularność układu. Ale kto będzie kilka dni rozrywał swoje smart ubranie, wyciągał z niego moduły i okablowanie oraz wkładał nowe razem z programem? Nie oszukujmy się, takich osób na świecie jest mało. Do każdej płytki jestem w stanie znaleźć zastosowanie i zrozumieć jej koncept, ale tu nie jestem pewny, co jej projektant miał na myśli. Gdyby nie było to urządzenie ubieralne, ok. Takie mocowania może i byłyby wygodne, jednak trzeba tu wspomnieć o niezwykłej wygodzie headerów, do których zdążyli się przyzwyczaić wszyscy. Dlatego nie polecam tego Arduino. Kupcie LilyPad Arduino USB i nie marnujcie pieniędzy, błagam.

Tym dość, hmm, groteskowym produktem zakańczam moje zestawienie. Mam nadzieję, że przynajmniej niektórym z was przydało się one w wyborze swojej przyszłej zabawki. Widzimy (piszemy?) się w kolejny poniedziałek wraz z kolejnym wpisem, Ciao!