Jakie Arduino wybrać? – Porównanie możliwości wszystkich modeli! (Część 2)

poprzednim poście przeszedłem przez te najbardziej podstawowe odmiany Arduino. Dzisiaj wezmę na warsztat ciekawsze modele 🙂

Jak poprzednio, porównanie specyfikacji możecie znaleźć tu. Zaczynamy!

arduinomega2560_r2_front

Pierwszym modelem na dzisiaj jest Arduino Mega. Mogę się na jej temat wypowiedzieć szerzej, bo jest w mojej kolekcji 🙂 Pierwsze, co ją wyróżnia to ilość pinów. Początkującego użytkownika może to przytłoczyć. Jednak, gdy zdajemy sobie sprawę z tego, co to daje, jest to nieocenione przy gigantycznych projektach. Mega posiada aż 4 (słownie: cztery) porty szeregowe. 11 pinów PWM to wielka zaleta. Kilka dojść do 5 V, masy oraz I2C jest genialnym ułatwieniem. Najważniejsza jest jednak ilość pinów cyfrowych. Ich jest 54. Tak, 54. To ilość tak duża, że starczy na każdy większy projekt taki jak inteligentny dom. Sam mikrokontroler posiada aż 256 KB pamięci na program, przy dużej ilości zewnętrznych bibliotek może się to okazać zbawienne. Dodanie, że posiada 8 KB SRAM’u i 4 KB EEPROMU nie zrobi chyba dużej różnicy. Mocarz!

zero

Kolejne cudeńko na liście to Arduino Zero. Posiada procesor o architekturze 32-bitowej (wow!), co daje genialny skok wydajności. Taktowanie 48 MHz jest 3 razy większe niż taktowanie ATmegi 2560, mikrokontrolera wymienionej już Megi. Zaskakujące jest także to, że mamy dostęp do debugera, który znacząco ułatwia pisanie oprogramowania. Poza tym, nie ma tu niczego zaskakującego oprócz faktu, że płytka ta działa na napięciu 3,3 V. Trzeba więc uważać, by do pinów nie dać napięcia 5 V, bo nasza płytka z genialnym procesorem może stać się tylko nieporęcznym przyciskiem do papieru.

ArduinoDue_Front

Jeżeli zaskoczyły was możliwości tych platform, to możliwości tej sprawią, że szczena opadnie wam do podłogi. Mówię tu o Arduino Due. Co jest w niej niezwykłego? Najprościej mówiąc, jest to połączenie obu wymienionych powyżej płytek. Tak, myśleliście że lepiej się nie da? A jednak. Posiada pinowe możliwości Megi razem z 32-bitowym procesorem z Zera. Platforma dla bardzo wymagających uży(sz|t)ko(d|w)ników. 512 KB pamięci flash, 96 KB SRAM-u, procesor taktowany częstotliwością 84 MHz. Czego chcieć więcej?

Jedyną wadą Megi i Due jest ich wielkość, nie powinno być to jednak problemem zważywszy na to, że przy dużych projektach mamy zwykle dużo miejsca do wykorzystania 😉

ArduinoYunFront_2

Obiecałem wkroczyć w świat IoT, więc prezentuję Arduino Yún. Jest chyba najciekawsze z wszystkich dotychczas przedstawionych, zawiera bowiem port Ethernet, 2 porty USB oraz port na kartę microSD. Posiada także 2 procesory – mikrokontroler ATmega 32u4 oraz Atheros AR9331. A, posiada także Wi-Fi. Bajka? Sama ATmega nie jest warta wspomnienia (raczej standard) ale zatrzymajmy się na Atherosie. Działa na nim Linux (już widzę fanboy’i linucha wzdychających do tej maszyny 😉 ). 16 MB pamięci flash, 2,5 KB SRAM-u, 1 KB EEPROM-u, taktowanie 16 MHz. Wi-Fi w standardzie b/g/n, Ethernet 100 Mb/s. Genialne do wszystkiego, co ma być podłączone do interentu. ESP8266 się gnie pod jego mocą (zobaczymy jak ESP32, ale to dopiero w styczniu 😛 ).

Sam nie wiedziałem o tym, że Arduino Due jest takie potężne, być może wy też dowiedzieliście się czegoś ciekawego, piszcie w komentarzach, na pytania dotyczące tematu także postaram się odpowiedzieć. Czasami tak myślę, że dobrze że założyłem tego bloga – nie dosyć, że wy macie co czytać to ja dzięki temu, że muszę się odpowiednio przygotować do napisania każdego posta uczę się naprawdę sporo 🙂 Piszcie, co chcielibyście widzieć na łamach bloga, bardzo chcę, byście mogli czytać o tym, co was interesuje.

W następnym poście – Arduino ubieralne. Będzie ciekawie ^^